Kategorie: Wszystkie | aktualnosci | historia | ludzie | muza | śpiewnik
RSS
środa, 18 kwietnia 2007
Rodzi się n o w e

Pewnego upojnego wieczoru (patrz zdjęcie z poprzedniego wpisu) wziąłem w Cax'ie telefon od chłopaka. On niewiele z tego pamięta, ja natomiast zapamiętałem. Był to Daniel i grał na perkusji. Niewiedzieć czemu nazwał mnie "łabędziem". Kilka tygodni potem zadzwoniłem do niego, rozmawialiśmy chwilę, potem jeszcze kilka telefonów. Wsiedliśmy z Tomkiem i Łukaszem w PKS. Jechaliśmy krętą asfaltówką czyba na wschód. Matka z dzieckiem w wózku stała przy kierowcy. Siedzieliśmy z przodu i patrzyliśmy przed siebie. Było ciepłe popołudnie. Tomek częstował ciastkami. Celem naszej wycieczki było świdnickie Zadębie, które więcej wspólnego ma chyba z zadupiem niż z dębami, choć czasem rzeczywiście można tam zdębieć zwłaszcza gdy odjedzie ostatni autobus. Cóż... zawsze pozostają tory, które zapewne poprowadzą człeka do Lublina, a gdy zmęczy się marszem może wygodnie ułożyć się na stalowych szynach i z nadzieją czekać na pociąg.

W związku z powszechnie rozumianą i z bólem akceptowaną wśród członków Stodoły decyzją Maciusia o wyjeździe do pięknej Brukseli, gdzie dokonał życia osławiony Pieter Bruegel Starszy postanowiliśmy zaproponować współpracę niejakiemu Danielowi Ch., który to zaprosił nas do swej kanciapy na wspomnianym Zadębiu. (Żab)

 

daniel ma perkusję YAMAHA, są też fajne szafki  

Jest też grzejnik, który świeci złocistym światłem, jak zachodzące słońce. Zwykle na Tomka.

Łukasz siedzi smutno i gra. Tutaj chyba rzucił picie.

Ikę nawiedzamy rzadziej. Prawdopodobnie właśnie wchodzę do środka (stąd ten blask).

Stodoła pragnie poinformować przyjaciół (gdziekolwiek by nie byli), że żyje . Pozdrawiamy wszystkich, którzy lubią naszą muzę i koncerty (niedługo znów zagramy). Specjalne zaś pozdrowienia zasyłamy Mciusiowi i Kamolowi. Trzymajcie się chłopcy! Viva la Polonia!    STODOŁA

22:08, 100dola
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 02 kwietnia 2007
Dystorsje z Cax Maffe czyli "dr Klicho i mr Ricky"

23:27, 100dola
Link Komentarze (2) »
Płonące Żaby czyli skaczące Koty

23:12, 100dola
Link Komentarze (1) »
niedziela, 25 marca 2007
Sie gra... czyli Żiżi i Bibi w mocym skupieniu zmysłów:

23:33, 100dola
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 stycznia 2007

muzyka jest w moim pokoju.

                                                                     Fot. "Żab"

22:12, 100dola
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 stycznia 2007

                                      "Stodoła" fot. Marcin "Żaba" Sudziński

09:37, 100dola
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 15 stycznia 2007

     "Autoportret w bramie" fot. Marcin "Żaba" Sudziński

11:32, 100dola
Link Komentarze (1) »

        "Loock"  fot. Marcin "Żaba" Sudziński

11:12, 100dola
Link Komentarze (2) »
wtorek, 09 stycznia 2007

Waiting for a play...

                                             fot. Marcin Żaba Sudziński

                                               

15:05, 100dola
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 listopada 2006
Żabor znów wystawia
Lublin. Miejsce rzeczywiste, miejsce wyobrażone
 
wystawa fotograficzna autorstwa Marcina Sudzińskiego i Edwarda Romańczuka

16.11 – 27.11.2006, ACK UMCS „Chatka Żaka”


fot. Marcin "Żaba" Sudziński

Prezentowane fotografie są wynikiem indywidualnej pracy, ale jednocześnie kooperacji, wymiany doświadczeń między dwoma osobowościami, ludźmi dla których fotografia stała się pasją, zawodem a nade wszystko intymnym sposobem wyrażania poglądów i emocji. Edward Romańczuk, fotografujący od kilkudziesięciu lat, ujawniający swoją wrażliwość w pracach na pograniczu fotografii i malarstwa oraz Marcin Sudziński, zafascynowany fotografią od lat kilku, kształtujący dopiero swoje umiejętności w tej dziedzinie, to zderzenie ciekawe. Postanowili (mimo różnicy wieku i fotograficznych doświadczeń) stworzyć obrazy Lublina – miejsca, w którym przebywają, odzwierciedlić osobiste emocje dotyczące tego miasta. Zdecydowali się także wybrać różne drogi w realizacji własnych koncepcji. Spodziewajmy się więc zarówno obrazów srebrowych jak i wydruków, fotografii czarno-białej oraz barwnej. Lublin jako miejsce rzeczywiste, miejsce wyobrażone to impresje osobiste, a zarazem materiał dokumentujący niezmienność i równocześnie ewolucję klimatu miasta.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6